Odwrażliwianie
16 października 2026 - 10 stycznia 2027
Karolina Grzywnowicz pokazuje w Zachęcie najnowsze prace o tym, jak państwo działa na zmysły. Składają się na nie instalacja zapachowa o granicy w Puszczy Białowieskiej, wideo z fotopułapek postawionych tam przez biologów oraz kołysanki nagrane w palestyńskich obozach dla uchodźców. Wystawa czynna od 16 października 2026 do 10 stycznia 2027, w czwartki wstęp wolny.
Zachęta o wystawie:
W prezentowanych na wystawie najnowszych pracach Karolina Grzywnowicz podejmuje temat politycznego wymiaru zmysłów - przygląda się temu, w jaki sposób władza może wpływać na ciało: na nasze zmysłowe doświadczenie rzeczywistości, ale także na podstawowe procesy fizjologiczne. Pokazuje, jak oddziaływanie na zmysły może prowadzić do bólu, dezorientacji, lęku, wyczerpania, a także podporządkowania. Jednocześnie odkrywa oddolne formy sprzeciwu i poszukuje nowych narzędzi oporu.
Artystka skupia uwagę na regionach kryzysu humanitarnego: granicy polsko-białoruskiej oraz Palestynie. Granice między państwami - szczególnie w obliczu współczesnych konfliktów - to miejsca, w których wyraźnie ujawniają się mechanizmy nekropolityki. To systemowe narzędzia i praktyki, za pomocą których władza decyduje o tym, czyje życie podlega ochronie, a czyje może zostać wystawione na śmierć. W tym sensie polityka migracyjna przestaje być systemem ochrony, a staje się dehumanizującym, opresyjnym systemem wykluczenia. Sprzyja temu dezinformacja, zmilitaryzowana infrastruktura, a także środowisko naturalne Puszczy Białowieskiej, które dla osób uchodźczych może stać się pułapką bez wyjścia.
Prezentowane w ramach wystawy prace wideo, obiekty i instalacje - w tym zapachowa - traktują zmysły jako pole polityczne, które można kształtować, zakłócać i podporządkowywać. Szczególne znaczenie ma w tym kontekście zmysł powonienia, wokół którego koncentruje się nowy projekt Odwrażliwianie. Artystka skupia się na olfaktorycznym wymiarze doświadczenia granicy w Puszczy Białowieskiej - przeżywanego przez osoby uchodźcze oraz osoby niosące im pomoc. Grzywnowicz pracuje z zapachem nie tylko jako śladem obecności czy świadectwem przemocy, ale przede wszystkim jako potencjalnym narzędziem uzdrawiania. Pułapki pokazują, w jaki sposób naturalne środowisko Puszczy Białowieskiej staje się częścią mechanizmu egzekwowania granicy. Punktem wyjścia dla instalacji wideo były badania biologów, którzy przy pomocy fotopułapek dokumentowali wpływ infrastruktury granicznej na lokalne ekosystemy, zwłaszcza migracje zwierząt. Na marginesie naukowego projektu powstał materiał dowodowy - nieplanowane, oddolne archiwum życia i przemocy na granicy.
Combat Breathing (2025) podejmuje kwestię przetrwania w warunkach opresji, wychodząc od doświadczenia działania gazu łzawiącego na ciało. Oddychanie - najbardziej podstawowa z czynności fizjologicznych - staje się tu również aktem politycznym. Grzywnowicz interesuje doświadczenie osób żyjących od lat w warunkach okupacji oraz sposoby, w jakie próbują one chronić siebie i swoje wspólnoty. W Bedtime (2021) artystka odnosi się do doświadczenia deprywacji snu - pozbawianie możliwości odpoczynku i spokojnego snu - stosowanej w palestyńskich obozach dla uchodźców. W odpowiedzi na tę rzeczywistość artystka zarejestrowała tam kołysanki śpiewane dzieciom, które nabierają szczególnego znaczenia w warunkach permanentnego oblężenia. Są formą troski, ale także nośnikiem pamięci i ciągłości kultury. To głosy Palestyńczyków, którym konsekwentnie próbuje odebrać się prawo do życia.
Grzywnowicz podejmuje refleksję nad zjawiskiem weaponizacji zmysłów, czyli wykorzystywania percepcji i doświadczenia cielesnego jako narzędzi kontroli. Równocześnie pokazuje, jak można ją odzyskać nad indywidualnym i wspólnotowym odczuwaniem.
Czego się spodziewać
Kuratorką wystawy jest Katarzyna Kołodziej-Podsiadło. Zachęta nie podaje liczby sal ani liczby prac. Ze strony wystawy wiadomo, że złożą się na nią prace wideo, obiekty i instalacje, w tym jedna zapachowa.
Cztery prace muzeum wymienia z nazwy:
- Odwrażliwianie - nowy projekt, od którego bierze się tytuł całej wystawy. Rzecz o zapachowym wymiarze granicy w Puszczy Białowieskiej - takim, jakiego doświadczają osoby uchodźcze i ci, którzy niosą im pomoc. Zapach jest tu jednocześnie śladem obecności, dowodem przemocy i, jak pisze Zachęta, możliwym narzędziem uzdrawiania.
- Pułapki - instalacja wideo zbudowana z materiału, który zarejestrowały fotopułapki. Postawili je biolodzy badający wpływ infrastruktury granicznej na migracje zwierząt, a przy okazji nagrało się coś zupełnie innego: to, co dzieje się na granicy z ludźmi.
- Combat Breathing (2025) - o przetrwaniu pod opresją, z punktem wyjścia w tym, co gaz łzawiący robi z ciałem.
- Bedtime (2021) - kołysanki nagrane w palestyńskich obozach dla uchodźców, będące odpowiedzią na stosowaną tam deprywację snu.
Dwie z nich, „Pułapki” i „Odwrażliwianie”, powstały we współpracy z Berlin Biennale i ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Partnerem głównym wystawy jest firma KROSNO, partnerami - Fundacja Nienieodpowiedzialni oraz ANG Odpowiedzialne Finanse.
Dwie praktyczne uwagi przed wejściem. Po pierwsze, co najmniej jedna praca działa zapachem, a zapachu nie da się w galerii ominąć tak jak ekranu - jeśli źle znosisz intensywne wonie, weź na to poprawkę. Po drugie, to wystawa o gazie łzawiącym, deprywacji snu i umieraniu na granicy. Zachęta nie oznacza jej ograniczeniem wiekowym, ale nie jest to materiał na niedzielne popołudnie z siedmiolatkiem.
Kontekst
Karolina Grzywnowicz (ur. 1984) jest artystką wizualną pracującą na styku sztuki, badań i aktywizmu. Skończyła komparatystykę literacką, posługuje się instalacją, rzeźbą i filmem, mieszka i pracuje w Berlinie i w Warszawie. Jej stałym tematem są rośliny i krajobraz widziane jako żywe archiwum polityki: to, co władza sadzi, wycina albo zostawia, żeby coś zasłonić.
Warszawska publiczność zna ją z Zachęty od dziesięciu lat. W 2015 roku w Miejscu Projektów Zachęty pokazała „Chwasty” w kuratorskim opracowaniu Zbigniewa Libery - fragment łąki przeniesiony z dwóch wsi Beskidu Niskiego i Bieszczad wysiedlonych po wojnie, razem z mapą miejscowości, które przestały istnieć. W 2024 roku jej praca „Dark Green” trafiła na zachętowską wystawę „Historie potencjalne”.
Od kilku lat jej głównym narzędziem jest zapach. Za projekt „Destylaty”, w którym destylowała olejki eteryczne z roślin sadzonych po to, by zamaskować miejsca przemocy, dostała w 2022 roku Nagrodę Specjalną Warsaw Gallery Weekend. „Odwrażliwianie” jest kolejnym krokiem w tę stronę - tym razem materiałem jest granica polsko-białoruska.
Bilet i czas
- Bilet: normalny 30 zł, ulgowy 20 zł, rodzinny 40 zł, grupowy 15 zł od osoby (od 10 osób), młodzież 7-18 lat 2 zł, student do 26 lat 5 zł, dzieci do 7 lat bezpłatnie. Osobnego biletu na tę wystawę nie ma - Zachęta ma jeden cennik dla całego budynku, więc bilet obejmuje wszystko, co akurat wisi.
- Czwartek za darmo. Zachęta podaje „czwartek - wstęp wolny” wprost przy tej wystawie, więc darmowy dzień ją obejmuje. Za to w czwartki nie wydaje się karnetów.
- Bilety specjalne z cennika: normalny z możliwością powrotu 35 zł, ulgowy z możliwością powrotu 25 zł, bilet „w czasie trwania jednej wystawy” 20 zł. Karnet roczny: 150 zł normalny, 100 zł ulgowy, 190 zł rodzinny.
- Godziny: wtorek - niedziela 12:00-20:00, kasa czynna do 19:30. W poniedziałki galeria jest nieczynna.
- Rezerwacja: brak wejść na godziny. Bilety kupisz online lub w kasie - wszystko na stronie Wizyta.
- Karta turystyczna: posiadacze Warsaw Pass wchodzą bezpłatnie. Bezpłatny wstęp mają też m.in. dziennikarze, pracownicy muzeów i galerii oraz posiadacze Karty Polaka.
- Dojazd: metro Świętokrzyska (M1 i M2), wyjście Próżna, dalej dwie minuty ulicą Królewską. Autobus 106 zatrzymuje się na przystanku Zachęta tuż obok wejścia; tramwaje 4, 15, 18 i 35 - na przystanku Królewska.
- Ile czasu: muzeum nie podaje. Na same prace Grzywnowicz wystarczy 40-60 minut, ale instalacja zapachowa i dwa wideo domagają się spokoju, więc licz raczej godzinę. Na całą Zachętę z drugą jesienną wystawą - dwie i pół godziny.
Dla kogo: dla osób, które interesuje sztuka zaangażowana, temat granicy polsko-białoruskiej albo praca z zapachem jako medium - ta ostatnia jest w polskich galeriach wciąż rzadkością. Wybierz się też, jeśli nie widziałeś, jak wygląda materiał z fotopułapek postawionych w Puszczy Białowieskiej dla zwierząt.
Kto powinien odpuścić: kto szuka w galerii odpoczynku, kto przychodzi z małym dzieckiem i kto nie chce oglądać sztuki z jednoznaczną tezą polityczną. Zachęta nie udaje, że to wystawa neutralna.
Co piszą o wystawie
Wystawa jeszcze się nie otworzyła, więc recenzji nie ma. Poza stroną Zachęty ukazała się jedna zapowiedź:
- SZUM (31.08.2026, redakcja): w przeglądzie najciekawszych wystaw jesieni redakcja streszcza wystawę jednym zdaniem - artystka zrekonstruowała zapach towarzyszący osobom uchodźczym podczas pokonywania granic. Warto odnotować dwie rzeczy. SZUM podaje tytuł w formie „Odwrażliwienie”, a z dat wymienia tylko dzień otwarcia - zapowiedź
Zobacz też
- Alina Szapocznikow / Nairy Baghramian - druga wystawa, którą Zachęta otwiera 16 października 2026, czynna dłużej, bo do 31 stycznia 2027. Ten sam bilet, więc jedna wizyta załatwia obie.
- João Maria Gusmão. Śladami Białego Tygrysa - dwanaście zapętlonych projekcji na taśmie 16 mm, czynne tylko do 31 października 2026. Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie trzy wystawy naraz, masz na to pierwsze dwa tygodnie.
- Zachęta - galeria nie ma wystawy stałej, więc zanim kupisz bilet, sprawdź, co akurat jest w salach; profil zbiera godziny, cennik i dojazd w jednym miejscu.
Profil muzeum: Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki.
Kuratorka / Kurator
Katarzyna Kołodziej-Podsiadło
Bilety i dostępność
Wystawa dostępna w cenie biletu wstępu do Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki. Sprawdź ceny i godziny otwarcia w profilu muzeum →