Prawie wszystko

10 października 2026 - 7 lutego 2027

Retrospektywa Anety Grzeszykowskiej w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski: prace z jedenastu cykli fotograficznych z dwudziestu lat, filmy wideo i rzeźba „Franciszka 2025” z Kolekcji CSW, ułożone nie według dat, tylko warstwami. Wystawa czynna od 10 października 2026 do 7 lutego 2027, wernisaż w piątek 9 października o 19:00. Kuratorka: Ewa Gorządek.

Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski o wystawie:

Aneta Grzeszykowska podejmuje w swoich pracach tematy egzystencjalne, bada fenomen tożsamości, tropi ambiwalencje wizerunku człowieka.

Artystkę interesuje performatywny wymiar fotografii i potencjał tego medium, pozwalający na manipulowanie obrazami oraz ich twórcze trawestacje. Usuwa na przykład postaci ze zdjęć, kwestionuje własną tożsamość, a także bezceremonialnie przechwytuje na własne potrzeby prace innych artystek.

Podstawowym materiałem twórczym dla Grzeszykowskiej pozostaje jej własne ciało, poprzez które bada złożone spektrum tożsamości. W sferze koncepcyjnej ważne są dla niej zatem także doświadczenia i emocje czerpane z własnego życia. Artystka pracuje najczęściej cyklami, co pozwala jej wielokrotnie przetwarzać różne aspekty problemów i zjawisk, które podejmuje. Obok fotografii do najbardziej znanych prac Grzeszykowskiej należą rzeźby-lalki szyte od 2007 roku jako autoportrety lub wyimaginowane podobizny z przyszłości jej córki.

Wystawa ma charakter retrospektywny. Pokazane na niej zostaną prace z jedenastu cykli fotograficznych zrealizowanych w latach 2006-2026, a także filmy wideo i rzeźba Franciszka 2025 z Kolekcji CSW. Merytoryczna spójność, jaka cechuje twórczość Grzeszykowskiej, pozwala na achronologiczne łączenie zdjęć z różnych serii. Z tego osobliwego palimpsestu wyłania się opowieść o postępującym dekonstruowaniu własnej tożsamości, narastającym niepokoju egzystencjalnym i nieuchronnym przemijaniu - stopniowym osuwaniu się w nicość. Szczęśliwie, powagę tematyczną swoich prac artystka nierzadko kontruje humorystycznymi elementami, a jej prace spowija aura niesamowitości.

Czego się spodziewać

Fotografia, wideo i jedna rzeźba. Muzeum zapowiada prace z jedenastu cykli zrealizowanych między 2006 a 2026 rokiem, filmy oraz „Franciszkę 2025” ze zbiorów własnych Centrum. Za wystawę odpowiada Ewa Gorządek, koordynuje ją Julia Lipiec - oba nazwiska pochodzą z kolofonu wystawy.

Najważniejsza decyzja kuratorska jest podana wprost: zdjęcia nie wiszą chronologicznie. Muzeum tłumaczy to spójnością samego dorobku, która pozwala zestawiać obok siebie serie odległe o kilkanaście lat. W praktyce oznacza to, że nie dostaniesz kalendarium kariery, tylko jeden wątek prowadzony przez dwie dekady: ciało artystki jako materiał i tożsamość jako coś, co daje się rozebrać na części.

Czego muzeum nie podaje: liczby prac, liczby sal ani nazw poszczególnych cykli. Jedyny tytuł wymieniony z nazwy to właśnie rzeźba „Franciszka 2025”. Nie ma też zapowiedzi katalogu.

Warto wiedzieć, że to nie jest pierwszy kontakt artystki z tym miejscem: w 2007 roku jej prace pokazano w Zamku Ujazdowskim na wystawie „Betonowe dziedzictwo”. Tym razem dostaje cały przekrój.

Kontekst

Aneta Grzeszykowska urodziła się w 1974 roku w Warszawie i w 1999 roku skończyła Wydział Grafiki tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Do 2005 roku pracowała głównie w duecie z Janem Smagą; najbardziej znany efekt tej współpracy to cykl „Plany” - prywatne mieszkania sfotografowane z góry i złożone komputerowo z dziesiątek ujęć.

Samodzielnie zajmuje się tożsamością, nieobecnością i znikaniem. W cyklu „Album” usunęła własną postać z ponad dwustu zdjęć z rodzinnego archiwum, tworząc autobiografię fotograficzną bez bohaterki. W filmach „Black” i „Ból głowy” materiałem jest jej własne ciało. Od 2007 roku szyje lalki-rzeźby, które bywają jej autoportretami albo wyobrażeniem córki z przyszłości.

Dostała Paszport „Polityki” za 2013 rok, a w grudniu 2025 roku Nagrodę im. Wojtka Falęckiego za wystawę „Karma” w warszawskiej Galerii Raster, z którą jest związana od początku kariery. Pokazywała prace na Biennale w Wenecji (2022) i Triennale Yokohama (2024), a jej fotografie są w zbiorach Centre Pompidou, Muzeum Guggenheima i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Wykłada fotografię performatywną na ASP w Warszawie i w Akademii Sztuki w Szczecinie.

Bilet i czas

  • Bilety na wystawy: normalny 30 zł, ulgowy 20 zł (przysługuje też z Kartą Dużej Rodziny), rodzinny 45 zł za dwie osoby dorosłe i dwoje małoletnich, każde kolejne dziecko 5 zł. Dzieci i młodzież ucząca się do 26. roku życia płacą 5 zł za okazaniem legitymacji, dzieci do 7 lat i posiadacze WarsawPass wchodzą bezpłatnie.
  • Osobnego biletu na tę wystawę nie ma. Muzeum prowadzi jeden cennik wstępu na wystawy, bez dopłat za pojedynczą ekspozycję.
  • Czwartek jest bezpłatny i obejmuje wszystkie wystawy, czyli także tę. To jedyny taki dzień w CSW.
  • Godziny: wtorek-niedziela 11:00-19:00, w czwartki do 20:00. W poniedziałki nieczynne. Ostatnich zwiedzających wpuszczają 30 minut przed zamknięciem.
  • Rezerwacja: muzeum nie wspomina ani o rezerwacji, ani o wejściach w okienkach czasowych na wystawy. Bilety można kupić online: bilety.u-jazdowski.pl albo w kasie w holu głównym.
  • Ile czasu: licz na 60-90 minut, jeśli oglądasz uważnie. Szacunek redakcji, a nie informacja od muzeum - liczby prac nikt nie podał.
  • Karta widza kosztuje 100 zł, jest ważna rok i daje dwa bezpłatne wejścia na wystawy dziennie. Zwraca się po czterech wizytach w pojedynkę albo po dwóch we dwoje, więc jest dla mieszkańców, nie dla turystów.
  • Grupy 10-25 osób umawia się mailem: z przewodnikiem edukacja@u-jazdowski.pl, bez przewodnika info@u-jazdowski.pl.
  • Szatnia jest tymczasowo nieczynna (informacja muzeum, stan na 18 września 2026). W chłodne miesiące to realna niedogodność, bo wystawa potrwa całą zimę.
  • Dostępność: wejście od zachodniej strony zamku jest w poziomie terenu, na dziedzińcu są rampy o nachyleniu 10 procent, dalej schody z poręczami albo winda. Toaleta dla osób z niepełnosprawnością jest na poziomie +1, przed wejściem są dwa miejsca parkingowe dla osób z niepełnosprawnością.
  • Co jeszcze zobaczysz przy okazji: wystawy, które CSW pokazuje teraz, kończą się przed otwarciem tej. 24 października 2026 Zamek otwiera dwie kolejne: „HAEM” Anny Baumgart i „Can Red Be Trusted” Róży Litwy - od tego dnia jeden bilet obejmie trzy wystawy.

Dla kogo: dla osób, które śledzą polską fotografię i sztukę współczesną. Jeżeli znasz „Album” albo lalki Grzeszykowskiej tylko z reprodukcji, to jest powód na osobny wyjazd przez miasto, a nie tylko na wizytę przy okazji.

Kto powinien odpuścić: rodziny z małymi dziećmi. Artystka pracuje własnym ciałem, muzeum samo zapowiada niepokój egzystencjalny i aurę niesamowitości, a granicy wieku nie podaje. Jeżeli wybierasz się w czwartek, licz się z tłokiem - darmowy dzień w CSW jest jeden.

Wydarzenia towarzyszące

  • 09.10.2026, 19:00 - wernisaż w Zamku Ujazdowskim. Muzeum uprzedza, że w czasie wernisażu wykonywana będzie dokumentacja fotograficzna i wideo. Zasad wstępu ani zapisów muzeum nie podaje.

Poza wernisażem muzeum nie zapowiedziało jeszcze oprowadzań kuratorskich ani spotkań przy tej wystawie.

Co piszą o wystawie

Do 18 września 2026 nie ma recenzji - wystawa jeszcze się nie otworzyła. Jedyny tekst poza stroną muzeum to zapowiedź:

  • Fotopolis.pl (11.09.2026, Redakcja Fotopolis): portal streszcza wystawę jako jedenaście cykli z dwudziestu lat i powtarza opis muzeum. Dodaje przy tym informację, której na stronie muzeum nie ma: że wstęp na wernisaż jest wolny - zapowiedź

Zobacz też

Profil muzeum: Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.

Kuratorka / Kurator

Ewa Gorządek

Bilety i dostępność

Wystawa dostępna w cenie biletu wstępu do Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Sprawdź ceny i godziny otwarcia w profilu muzeum →